| Bolesław Bierut | |
| Data i miejsce urodzenia | 18 kwietnia 1892 |
| Data i miejsce śmierci | 12 marca 1956 |
| Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej | |
| Okres urzędowania | od 5 lutego 1947 (prezydent KRN od stycznia 1944) do 20 listopada 1952 |
| Przynależność polityczna | Polska Partia Robotnicza Polska Zjednoczona Partia Robotnicza |
| Poprzednik | Władysław Raczkiewicz (na obczyźnie) |
| Następca | Aleksander Zawadzki (przewodniczący Rady Państwa) |
| Premier Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej | |
| Okres urzędowania | od 20 listopada 1952 do 18 marca 1954 |
| Poprzednik | Józef Cyrankiewicz |
| Następca | Józef Cyrankiewicz |
| I sekretarz Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej | |
| Okres urzędowania | od 22 grudnia 1948 do 12 marca 1956 |
| Poprzednik | (Partia założona) |
| Następca | Edward Ochab |
Bolesław Bierut, właśc. Bolesław Biernacki, ps. Janowski, Iwaniuk, Tomasz, Bieńkowski, Rutkowski, (ur. 18 kwietnia 1892 w Rurach Jezuickich/Brygidowskich[1], dziś dzielnica Lublina - zm. 12 marca 1956 w Moskwie) – polski działacz komunistyczny, agent NKWD[2], przewodniczący Krajowej Rady Narodowej od 1944, pierwszy przywódca Polski Ludowej, prezydent RP od 1947, Przewodniczący KC PZPR od 1948, premier PRL od 1952.
Spis treści |
Pochodził z chłopskiej rodziny spod Tarnobrzega[3]. W 1899 rozpoczął naukę w 5-klasowej powszechnej szkole katedralnej w Lublinie, będącej pod kuratelą miejscowej parafii rzymskokatolickiej. Szkoła kładła nacisk na wychowanie religijne i patriotyczne uczniów. W tym czasie był prawdopodobnie blisko związany z Kościołem, a jego rodzice zamierzali posłać go do seminarium duchownego. Na początku 1905 za udział w strajku przeciwko obowiązkowemu używaniu języka rosyjskiego na lekcjach, będąc uczniem ostatniej klasy, został usunięty ze szkoły. Przez następne 2 lata podejmował się różnych zajęć (m.in. pomocnik murarza, chłopiec na posyłki). Od 1907 pracował jako zecer.
Od 1912 związany z lewicowym ruchem robotniczym (PPS-Lewica), od 1918 w KPP. Na jednym z partyjnych zebrań poznał Jana Hempla, który wywarł istotny wpływ na jego poglądy – m.in. pod jego wpływem Bierut zerwał z religią. W 1919 wystąpił z KPP i przyłączył się (razem z Hemplem), do skrajnie lewicowego Związku Robotniczego Stowarzyszeń Spożywczych. W 1921 ponownie wstąpił do KPP. W 1924 został aresztowany za działalność komunistyczną, następnie uniewinniony i zwolniony z więzienia, został etatowym funkcjonariuszem KPP. Od maja 1925 do maja 1926 przebywał w Moskwie na kursach partyjnych, pod pseudonimem Jan Iwaniuk[4].
W Moskwie odbył szkolenie w zakresie zasad konspiracji, pracy wywiadowczej i sabotażowej[4], poznał także ścisłe kierownictwo KPP. Początkowo w KPP nie wykazywał się szczególną aktywnością, po kilku latach jednak – w 1927 – został kierownikiem Centralnej Techniki KPP (drukarnie). W listopadzie 1927 ponownie znalazł się w Moskwie, gdzie uczył się w Międzynarodowej Szkole Leninowskiej, kierowanej przez Komintern. W latach 30. był aktywnym działaczem Kominternu na specjalnych misjach w Austrii, Czechosłowacji, a następnie (od 1931), w Bułgarii – skąd musiał uciekać przed aresztowaniem do Moskwy. W 1932 wrócił do Polski. Od października 1932 do stycznia 1933 sprawował funkcję sekretarza komitetu KPP w Łodzi, następnie przeszedł do wydziału wojskowego KPP (działającego na rzecz wywiadu ZSRR), współpracując[4] z wywiadem sowieckim (co było głównym powodem aresztowania w 1933) – prawdopodobnie wtedy został także agentem NKWD[5]. Od stycznia do grudnia 1933 był członkiem sekretariatu KC MOPR.
11 grudnia 1933 został aresztowany i w lutym 1935 skazany na 7 lat więzienia, następnie był więziony przez władze sanacyjne w Rawiczu (dzięki czemu udało mu się "przeczekać" stalinowskie czystki). W 1936, w czasie pobytu w więzieniu, weryfikacyjna komisja partyjna KC KPP usunęła go z partii, za "zachowanie niegodne komunisty"[4] – które wykazał podczas śledztwa i rozprawy sądowej przeciwko niemu. Podczas odbywania kary KPP została rozwiązana, a większość przywódców wymordowana w ZSRR. Po amnestii w 1938, okres do 1939 spędził w Warszawie, gdzie pracował jako księgowy w Społem.
Po wybuchu II wojny światowej zbiegł na tereny okupowane przez Armię Czerwoną. Przebywał potem na terenie ZSRR i na polskich terenach okupowanych przez ZSRR. Zrzekł się obywatelstwa polskiego i przyjął obywatelstwo sowieckie. Od października 1939 pracował w Kowlu, a następnie na budowie zorganizowanej przez Komisariat Komunikacji ZSRR (listopad 1939-czerwiec 1940). Od lata 1941 przebywał w Mińsku, jako kierownik Wydziału Żywnościowego w urzędzie miasta (wtedy niemiecka administracja), pozostając jednocześnie w kontakcie z wywiadem sowieckim[4][6]. W ZSRR przyjął nazwisko Bierut od pierwszych sylab nazwisk którymi posługiwał się pełniąc swoje funkcje, w Kominternie: Bieńkowski i w GRU: Rutkowski.
W lipcu 1943 został przerzucony do Polski, gdzie wszedł w skład KC PPR pod pseudonimem Bolesław Birkowski. Od stycznia 1944 przewodniczący KRN (władza utworzona przez komunistów w czasie II wojny światowej). Po objęciu przywództwa KRN, zarysował się wyraźny konflikt Bieruta z ówczesnym szefem PPR Władysławem Gomułką, który dążył do stopniowego, administracyjnego wprowadzenia ustroju komunistycznego (m.in. włączenia w struktury polityczne przedstawicieli Centralnego Komitetu Ludowego), oraz następującego po tym stopniowego "wyeliminowania reakcji" – podczas gdy Bierut chciał zbudować komunizm w Polsce stosując gwałtowną i brutalną sowietyzację Polski przy użyciu NKWD i Armii Czerwonej[7]. Na tle tego konfliktu Bierut wysłał 10 czerwca 1944 donos do szefa Kominternu, Georgija Dymitrowa, w którym oskarżył kierownictwo PPR (zwłaszcza Gomułkę, oraz wspierających go Władysława Kowalskiego i Ignacego Logę), o "grupowe metody pracy (tzw. frakcyjność), bezpryncypialność, dokonywanie nieustannych zygzaków od sekciarstwa do skrajnego oportunizmu i z powrotem"[7], żądając jednocześnie "przysłania pełnomocnika celem zrobienia porządku w KC PPR" – w efekcie Józef Stalin (dla którego zarzut o "frakcyjność" był gorszy od oskarżeń o "faszyzm"), znacznie pogłębił kontrolę nad skłóconym kierownictwem PPR. Od sierpnia 1944 był członkiem Biura Politycznego Komitetu Centralnego PPR. [8]
5 sierpnia 1944 udał się do Moskwy, gdzie uczestniczył w rozmowach z premierem Rządu RP na uchodźstwie Stanisławem Mikołajczykiem. Zapewniał wówczas, iż nic nie wie o wybuchu powstania warszawskiego[4], co miało utrudnić Mikołajczykowi wykorzystanie faktu zrywu powstańczego jako argumentu w rozmowach o utworzeniu tzw. "rządu tymczasowego" z udziałem sił niekomunistycznych. Negocjacje nie zakończyły się sukcesem dla Mikołajczyka, gdyż komuniści postawili warunki niemożliwe do spełnienia[3] dla premiera RP. Bierut, jako przedstawiciel marionetkowego rządu PKWN, ponownie negocjował w z Mikołajczykiem w Moskwie, w dniach 12-22 października 1944. Również i tym razem nie doszło do porozumienia. Rząd RP na uchodźstwie nie mógł zaakceptować warunków postawionych przez komunistów jako sprzecznych z polską racją stanu (m.in. przyjęcie Linii Curzona jako wschodniej granicy Polski). Bierut jednoznacznie zadeklarował rezygnację z polskich terenów wschodnich, m.in. zapewniając Stalina w dniu 12 października 1944, iż: Jesteśmy tu, by w imieniu Polski żądać, by Lwów należał do Rosji[9]. Już wówczas Bierut otrzymał instrukcje[3] od Stalina o zaostrzeniu działalności PKWN na terenie tzw. "Polski Lubelskiej", zmierzające do pogłębienia represji wobec sił niepodległościowych, realizowanych przez tworzący się aparat bezpieczeństwa PKWN, wywiad ZSRR i siły NKWD.
Po zajęciu Warszawy przez Armię Czerwoną 17-18 stycznia 1945, 19 stycznia w stolicy Polski przyjął w imieniu KRN defiladę 2 Dywizji Piechoty WP. Stalin, po powrocie z trwającej 4-11 lutego 1945 konferencji jałtańskiej (faktycznie decydującej o wejściu Polski do strefy wpływów ZSRR, i tym samym utratę suwerenności państwowej), wezwał Bieruta do Moskwy. Stalin poinformował Bieruta o ustaleniach jałtańskich, zalecając mu propagowanie umów tej konferencji w kraju, jako podstaw "nowej Polski" – co przez większość społeczeństwa zostało uznane za zdradę interesów polskich[3].
19-26 kwietnia 1945 Bierut ponownie przebywał w Moskwie na czele delegacji polskiej, gdzie w jego obecności Józef Stalin i Edward Osóbka Morawski podpisali "układ o przyjaźni, wzajemnej pomocy i powojennej współpracy polsko-sowieckiej" (w tym czasie NKWD przetrzymywało w więzieniach 16 przywódców Polskiego Państwa Podziemnego aresztowanych pod koniec marca 1945, o czym, jak oficjalnie podawano, komunistyczne władze polskie nie wiedziały[3]).
28 czerwca 1945 Bierut powołał Tymczasowy Rząd Jedności Narodowej, w którym dominującą rolę odgrywali przedstawiciele ugrupowań komunistycznych i lewicowych. Po I Zjeździe PPR w grudniu 1945 wszedł w skład Biura Politycznego PPR jako członek tajny (oficjalnie przedstawiano go jako bezpartyjnego szefa KRN), gdzie reprezentował tendencję skrajnie promoskiewską[4].
5 lutego 1947 został wybrany przez Sejm Ustawodawczy (ukonstytuowany w wyniku sfałszowanych wyborów) na prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, którym był – na mocy art. 2 Ustawy Konstytucyjnej z dnia 22 lipca 1952 r. – Przepisy wprowadzające Konstytucję Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej (Dz.U. Nr 33, poz. 233) – do czasu wyboru Rady Państwa przez nowoobrany Sejm Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, tj. do 20 listopada 1952 r. Uchwalona 22 lipca 1952 r. Konstytucja Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, nie przewidywała stanowiska Prezydenta państwa.
W lecie 1948 w kierownictwie PPR zaistniał kolejny konflikt – Władysław Gomułka niechętnie odnosił się do planów kolektywizacji i sankcji przeciwko Komunistycznej Partii Jugosławii (po tym jak Josip Broz Tito zerwał w 1948 związki z ZSRR, wypowiadając posłuszeństwo Stalinowi), natomiast Bierut popierał tendencje skrajnie stalinowskie[4]. Podczas wizyty na Kremlu 15 sierpnia 1948 Stalin udzielił Bierutowi zgody[4] na usunięcie Gomułki z życia politycznego. Na plenum KC PPR 31 sierpnia Bierut doprowadził do ustąpienia Gomułki, ostro atakując go w głównym przemówieniu i oskarżając o tzw. odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne. Po wchłonięciu resztek uzależnionej od komunistów PPS, co nastąpiło formalnie na Kongresie Zjednoczeniowym 15-21 grudnia 1948, gdy powstała Polska Zjednoczona Partia Robotnicza (PZPR), Bierut został 22 grudnia 1948 przewodniczącym Komitetu Centralnego PZPR (I sekretarzem KC PZPR).
Na stanowisku tym kierował czystką w aparacie partyjnym PZPR (zwłaszcza osób powiązanych lub sympatyzujących z Gomułką), doprowadzając do zdominowania partii przez skrzydło ściśle stalinowskie[4]. Zwiększył również ilość sowieckich doradców wojskowych w "ludowym" Wojsku Polskim i milicji, jednocześnie powołując 6 listopada 1949 sowieckiego generała Konstantego Rokossowskiego na stanowisko ministra Obrony Narodowej i marszałka Polski. 2 sierpnia 1951 doprowadził do aresztowania Władysława Gomułki, do procesu jednak nie doszło na skutek śmierci Stalina w 1953 (Gomułka został zwolniony w 1954). 22 lipca 1952 uchwalono Konstytucję Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, opracowaną przez specjalną komisję pod przewodnictwem Bieruta (na bieżąco wprowadzającą poprawki Stalina[3] do tekstu ustawy, zgodnie z wzorcową konstytucją stalinowską z grudnia 1936), legalizującą komunistyczne prawodawstwo i sposób sprawowania władzy (m.in. poprzez likwidację podstawowej dla państw demokratycznych zasady trójpodziału władzy). W czasie prac nad konstytucją, Bierut wraz z Bermanem zaproponowali również zmianę hymnu narodowego i godła Polski (na socjalistyczne w formie i "ludowe" w treści), na co jednak Stalin nie wyraził zgody[10].
Od 20 listopada 1952 do 18 marca 1954 Bierut był premierem PRL (faktycznym kierownikiem Rady Ministrów pozostawał nieformalnie od 1950[4]).
Sprawując władzę, Bierut był realizatorem polityki uzależniania od ZSRR i sowietyzacji Polski[11][12]. Był współodpowiedzialny[4] za liczne zbrodnie systemu komunistycznego w Polsce (w tym ówczesnego Urzędu Bezpieczeństwa powołanego do czynnego i bezwzględnego zwalczania terrorem i represjami przeciwników politycznych komunistów), oraz bezpośrednio odpowiedzialny[4] (jako przewodniczący Komisji Bezpieczeństwa KC PZPR – od 1949 aż do śmierci w 1956) za terror i prześladowania polskich działaczy niepodległościowych, osobiście[4] nadzorując śledztwa przeciwko żołnierzom Armii Krajowej i Wojska Polskiego, a także proponując i zatwierdzając wyroki[10] – według niepełnych danych w czasie jego rządów stracono 2500[10] osób. Ofiarami UB stali się członkowie Armii Krajowej i ludzie związani z polskim rządem w Londynie. Komunistyczna propaganda nazywała ich "podziemiem reakcyjnym" lub "zaplutym karłem reakcji".
Bilans rządów Bieruta (jako odpowiedzialnego za stosowanie i utrzymywanie systemu zorganizowanej przemocy, w celu sterroryzowania społeczeństwa[11]), to także ok. 100 tys. ofiar różnorakich represji – według oficjalnych danych (wówczas utajnionych), w połowie 1952 w więzieniach znajdowało się 49,5 tys.[13] więźniów politycznych (oraz dodatkowo 2,5 tys.[13] w osobnym więzieniu dla młodocianych "przestępców politycznych"), a w okresie 1949-1952 do obozów pracy przymusowej wysłano 46,7 tys.[13] ludzi (ogółem do roku 1954 skazano na karę obozu pracy ok. 84,2 tys.[13] osób). Ogółem, według szacunków IPN z 2007[9], w latach 1944-1956 w aresztach i więzieniach znalazło się z powodów politycznych ok. 350-400 tysięcy ludzi[9] (wliczając w to ok. 100 000 ofiar prześladowań za rządów Bieruta w okresie 1949-1956). W okresie 1948-1956 liczba robotników skazanych na kary porządkowe za nieprzestrzeganie ustawy o "socjalistycznej dyscyplinie pracy" wyniosła ok. 1 miliona[14]. W okresie 1948-1955 karę grzywny orzekano w stosunku do 1,5 miliona[14] chłopów każdego roku, za niewywiązywanie się z przymusowych dostaw obowiązkowych. Represjom podlegali także duchowni – pod koniec 1951 w aresztach znajdowało się ok. 900[15] księży, a lista potencjalnych "wrogów ustroju" (tzw. "rejestr elementu przestępczego i podejrzanego"), prowadzona przez MBP, sięgnęła 1 stycznia 1953 ok. 5,2 miliona[13] ludzi, i ponad 6 milionów w 1954.
Wprowadzając w Polsce stalinizm, doprowadził m.in. do śmierci Witolda Pileckiego, więźnia obozu Auschwitz, głównego twórcy ruchu oporu w obozie oraz generała Emila Fieldorfa, jak również profesora Stefana Ehrenkreutza. W związku z procesem szesnastu w 1945, nie podjął również żadnych działań zmierzających do ostrzeżenia[16] ówczesnych przywódców Polskiego Państwa Podziemnego przed mającym nastąpić porwaniem, uwięzieniem i skazaniem przez NKWD – o czym został poinformowany wcześniej[16] przez zastępcę szefa NKWD, Iwana Sierowa. Naciskał jedynie na opóźnienie aresztowania, w celu podjęcia próby przeciągnięcia części działaczy niepodległościowych na stronę komunistów[16]. Był bezpośrednio odpowiedzialny za bezprawne pozbawienie wolności i dalsze przetrzymywanie z całkowitym, a następnie częściowym ograniczeniem swobód Stefana Wyszyńskiego, wydając polecenie[10] jego uwięzienia, na co wcześniej uzyskał zgodę Moskwy. Po śmierci Stalina nie skorzystał z możliwości większego złagodzenia polityki wewnętrznej, utrzymując dalej terror i prześladując obywateli podejrzewanych o wrogość wobec narzuconej Polakom władzy komunistycznej.
W czasie swoich rządów zdecydowanie opowiadał się[17] za pogłębieniem represji za błahe przewinienia, wydając walkę tzw. propagandzie szeptanej (m.in. opowiadanie dowcipów politycznych, krytyczne wypowiadanie się o systemie ustrojowym lub przywódcach komunistycznych). Odpowiedzialność karna za takie "przestępstwa" (tzw. przestępstwo szeptanej propagandy) zagrożona była karą do 5 lat więzienia (art. 22 małego kodeksu karnego z 1946), lub do 10 lat więzienia (art. 29 m.k.k. z 1946) – obowiązując do 1969. Od 1946, do chwili śmierci Bieruta w 1956, za tzw. propagandę szeptaną skazano na kary kilkuletniego więzienia[18] tysiące ludzi[19] (tylko w lutym 1950 za "wrogą propagandę szeptaną" skazano 4500 ludzi, z czego 58% stanowili chłopi i robotnicy[14]).
Bierut był również odpowiedzialny za sfałszowanie wyników referendum ludowego w 1946. 22 czerwca tego roku wziął udział w naradzie wraz z Władysławem Gomułką i doradcą radzieckim przy MBP płk. Siemionem Dawidowem, na której omówił techniczne szczegóły fałszowania wyników referendum[20].
Był inicjatorem i nadzorował sfałszowanie wyborów do Sejmu Ustawodawczego 19 stycznia 1947. Badający tę sprawę historycy IPN ustalili, iż: W celu zachowania pełnej konspiracji Bierut wraz z kierownictwem PPR zarządził jednocześnie podjęcie dodatkowych kroków, a mianowicie zamianę urn wyborczych w niektórych obwodach, podrzucanie do urn kart do głosowania, a w niektórych komisjach, gdzie nie było mężów zaufania z partii Mikołajczyka, przygotowanie dwóch egzemplarzy protokołów; w jednym z nich miało nie być danych liczbowych. Protokół bez liczb miała następnie otrzymać trójka z PPR w celu wpisania odpowiednich danych[20]. 24 lutego 1949 stanął na czele Komisji Biura Politycznego KC PZPR ds. Bezpieczeństwa Publicznego, nadzorującej aparat represji stalinowskich w Polsce.
Zmarł 12 marca 1956 o godz. 21.30[21] w Moskwie, gdzie był gościem XX Zjazdu KPZR (14-25 lutego 1956), na którym Nikita Chruszczow wygłosił tajny referat demaskujący zbrodnie stalinizmu: "O kulcie jednostki i jego następstwach". Miało to ponoć wstrząsnąć Bierutem[21], który przejął się możliwymi konsekwencjami referatu, co dodatkowo pogłębiło i tak niekorzystny stan jego zdrowia, jednak wątpliwości budzi fakt, iż śmierć nastąpiła w dwa tygodnie po wygłoszeniu przez Chruszczowa przemówienia.
Referat Chruszczowa był impulsem, który przyspieszył trwający w ZSRR i krajach bloku wschodniego (od śmierci Stalina w 1953), proces tzw. "odwilży" i destalinizacji. Śmierć Bieruta przyspieszyła ten proces w Polsce, zamykając w historii PRL epokę tzw. "okresu stalinizmu" i wzmogła konflikty w kierownictwie PZPR w walce o władzę. Na skutek rozliczeń w partii usunięto 2 pozostałych przedstawicieli tzw. "wielkiej trójki", sprawujących wraz z Bierutem niemalże niepodzielną władzę – Hilarego Minca i Jakuba Bermana. Zwolniono także aresztowanych z polecenia Bieruta działaczy komunistycznych, m.in. Mariana Spychalskiego (zrobiono to już 6 marca 1956, kilka dni przed śmiercią Bieruta w Moskwie).
Po śmierci ciało Bolesława Bieruta przewieziono 14 marca 1956 do Warszawy, gdzie wystawiono je na widok publiczny w gmachu KC PZPR. Na pogrzebie, który odbył się wkrótce potem, mowę żałobną wygłosił Edward Ochab. 20 marca 1956, na VI plenum KC PZPR z udziałem Chruszczowa, Edward Ochab został wybrany nowym I sekretarzem KC PZPR.
Okoliczności śmierci Bieruta pozostają niejasne.
Lekarze sowieccy z kliniki kremlowskiej, do której trafił Bierut, stwierdzili, iż dolegało mu "coś na pograniczu grypy i zapalenia płuc"[10]. Na podstawie tej nieprecyzyjnej diagnozy podjęto leczenie – zdaniem syna Bieruta przeprowadzone "nieudolnie i mało odpowiedzialnie"[10]. Bezpośrednią przyczyną zgonu, jak podano oficjalnie, był zakrzep tętnicy płucnej[10]. Inną przyczynę śmierci podało nazajutrz, 13 marca 1956, Polskie Radio – informując, iż zmarł na zawał serca[21].
Snuto różne przypuszczenia co do okoliczności jego śmierci, nie wykluczając otrucia[22] oraz samobójstwa[21] – popełnionego rzekomo na wieść o zebraniu w Warszawie 3 marca 1956, z inicjatywy Biura Politycznego PZPR, narady centralnego aktywu partyjnego, na której potępiono politykę stalinizacji (co pośrednio uderzało w Bieruta jako odpowiedzialnego za ten proces w Polsce).
Istnieje również hipoteza, choć niewystarczająco wiarygodna, iż Bolesław Bierut został zastrzelony[10] przez członka Biura Politycznego KC PZPR i jednocześnie agenta sowieckiego, Franciszka Mazura – na polecenie polskich lub sowieckich mocodawców[10].
Rozgłos w Polsce[21] zyskała plotka, jakoby Bolesław Bierut został celowo zlikwidowany przez Rosjan, ponieważ mógł być istotną przeszkodą w procesie destalinizacji, ogłoszonym przez Chruszczowa na XX Zjeździe KPZR[21]. Żadnego z nich nie udało się do tej pory potwierdzić, jednak powątpiewanie w oficjalną przyczynę śmierci było powszechne[21] – wyrażano je nawet na spotkaniach PZPR. Po Warszawie krążyły w owym czasie powiedzonka na temat podróży Bieruta do Moskwy: "pojechał w futerku, a wrócił w kuferku"[23] czy "pojechał dumnie, a wrócił w trumnie"[24].
Rzeczywistą przyczyną śmierci był najprawdopodobniej utrzymujący się od dłuższego czasu niekorzystny stan zdrowia Bieruta – co najmniej od 1955 cierpiał na postępującą miażdżycę, grypę, zapalenie płuc i chorobę nerek[21].
Z usposobienia małomówny i nieśmiały. Uczuciowo związany z wieloma kobietami, m.in. z Małgorzatą Fornalską (żona; mieli córkę) i Wandą Górską (sekretarka)[25]. Od lipca 1921 do II wojny światowej żonaty z Janiną Górzyńską, z którą miał dwoje dzieci. Jego syn Jan Chyliński pełnił w latach 70. misję ambasadora Polski w Bonn.
Od 1945 oficjalnie mieszkał w Belwederze, gdzie na potrzeby propagandowe fotografował się z dziećmi, młodzieżą i kobietami. Częściej jednak przebywał w willi przy ul. Klonowej w Warszawie oraz ośrodkach rządowych w Natolinie, Konstancinie, Sopocie, Juracie, Międzywodziu, Krynicy, Łańsku lub Karpaczu. Lubił polowania, co wówczas było rozpowszechnioną praktyką wśród komunistycznych dygnitarzy.
Stale towarzyszyła mu liczna obstawa, w większości rosyjska[15], dowodzona przez sowieckiego płk. Faustyna Grzybowskiego (od 1944 szefa WUBP w Białymstoku i Wrocławiu). Obstawa Bieruta zapobiegła trzem próbom zamachów na jego życie, zabijając na miejscu niedoszłych zamachowców[15].
W okresie PRL Bolesław Bierut zawsze zajmował honorowe miejsce w komunistycznej tradycji[10]. W zależności od aktualnej polityki elit władzy, był w różnym stopniu oceniany, jednak ograniczona krytyka, która się okresowo pojawiała, nie spowodowała, iż dokonano głębszych rozliczeń jego zbrodniczych działań. W latach 50., gdy stał na czele PZPR, sławiono go na wszelkie sposoby[10], historycy pisali, iż np.: "zdemaskował prawicowo-nacjonalistyczne odchylenie, ujawnił jego istotę, walczył z nacjonalizmem, uczył miłości do Związku Radzieckiego"[10], podkreślano też jego rolę "w tworzeniu podstaw socjalizmu w Polsce oraz zjednoczeniu polskiego ruchu robotniczego"[10] (historyk H. Rechowicz). Andrzej Werblan stwierdził, iż "sprawiał doskonałe wrażenie na ludziach, z którymi rozmawiał"[10]. Po upadku komunizmu w Polsce w 1989, próbę obrony Bolesława Bieruta podjął jego syn Jan Chyliński w swoich wspomnieniach wydanych w 1999 (Jaki Był Bolesław Bierut), gdzie napisał m.in. iż "był pragmatycznym działaczem państwowym, który w bardzo trudnych czasach wziął na siebie odpowiedzialność za losy narodu"[10].
W ocenie polityków zachodnich, którzy go poznali, wypadł niekorzystnie – np. Anthony Eden widział w nim "szczura, który zachowuje się wobec Rosjan uniżenie, by nie powiedzieć służalczo"[10]. Jego współpracownicy zauważali charakterystyczny dla stalinowskich aparatczyków "nawyk mówienia nie od razu i w otwartej formie tego, co się naprawdę myśli i czuje"[10] (sekterarz prasowy S. Łukasiewicz). Z kolei były dowódca KBW gen. Włodzimierz Muś podkreślał akceptację Bieruta dla stosowania brutalnych metod śledczych, pisząc: "jego ingerencje w prowadzone śledztwa, szczegółowe studiowanie akt spraw, adnotacje czynione na marginesie protokółów przesłuchań świadczą, że natura ciągnęła wilka do lasu. [...] proponował na marginesie czynionych uwag warianty przesłuchań [...] W wariancie piątym, na przykład, przewidywano tortury. Te metody prowadzenia śledztwa były więc Bierutowi znane. Przyzwalał na nie"[10].
Józef Światło, zbiegły na Zachód oficer MBP, określił go jako "agenta sowieckiego, pokornego, lojalnego i oddanego"[10]. Z kolei zdaniem historyka Normana Daviesa, Bierut w swoich działaniach w tzw. okresie stalinowskim w historii Europy Wschodniej (1945-1953), w rzeczywistości niczym nie różnił się od Stalina[26]. Davies ujął to następująco: "na tle nowo powstałej galaktyki Stalin był dalej "słoneczkiem, które świeciło najjaśniejszym blaskiem". Ale w każdym z państw satelickich wprowadzono na orbitę wiele mniejszych słoneczek, lokalnych małych Stalinów. Bierut, Gottwald, Rákosi, Ulbricht, Gheorghiu-Dej, Żiwkow, Tito, Hodża – wszystko to były szkolone w Moskwie klony Stalina. Pochlebstwem byłoby nazwać ich marionetkami"[26].
W ocenie dzisiejszych historyków był jednym z największych, jeśli nie największym, zbrodniarzy w całej historii Polski – człowiekiem odpowiedzialnym za śmierć wielu tysięcy ludzi[27]. Jako głowa państwa, nie skorzystał z prawa łaski[4] wobec setek osób skazanych z przyczyn politycznych na karę śmierci. Zdaniem polskich historyków A. Szwarca, M. Urbańskiego i P. Wieczorkiewicza: "Bieruta oczywiście niczym usprawiedliwić się nie da. Tak jak potoczna świadomość nie zachowała w pamięci nazwisk targowiczan – realizatorów kolonialnej polityki Katarzyny Wielkiej po II rozbiorze Rzeczypospolitej – tak i on pozostanie w niej, najwyżej nawiasowo, jako przykład narodowego zaprzaństwa. Nie da się go uwolnić od odpowiedzialności za ludobójcze zbrodnie reżimu, któremu przewodził"[10].
Władysław Gomułka w swoich pamiętnikach zarzucał Bierutowi współpracę z gestapo: "(...) autor informował mnie, jako ówczesnego I sekretarza KC partii, że jest mu wiadomo, iż dawny mój poprzednik na tym stanowisku Bolesław Bierut, przebywając w czasie wojny w Mińsku, współpracował tam z Niemcami, to jest był agentem hitlerowskim. Dla wielu ludzi w Mińsku nie było to tajemnicą. Jego współpraca z Niemcami miała być szeroko znana mieszkańcom tego miasta"[28].
'Według profesora Pawła Wieczorkiewicza[29], istnieją silne poszlaki, jakoby pierwotnie do Polski miał być przerzucony sobowtór Bieruta, natomiast on sam znacznie później. Prof. Wieczorkiewicz podaje również hipotezę, jakoby Bierut miał zostać zamordowany w 1947 roku w Krakowie i zastąpiony przez agenta sowieckiego wywiadu, będącego sobowtórem prezydenta.'
| Poprzednik – |
Przewodniczący Krajowej Rady Narodowej 1944 |
Następca – |
| Poprzednik – |
Prezydent Krajowej Rady Narodowej 1944-1947 |
Następca – |
| Poprzednik – |
Przewodniczący Rady Państwa 1947-1952 |
Następca Aleksander Zawadzki |
| ||||||||||||